Wymiana alternatora w Passacie B5 FL

Kilka dni temu w moim Passacie znowu padł alternator Valeo120A, nr 028 903 031. Po odpaleniu kontrolka ładowania nie zgasła, a po ruszeniu autem na wyświetlaczu pojawił się napis Alternator WorkShop i rozległ się sygnał dźwiękowy. Trochę mnie to wkurzyło, bo w zeszłym roku w lutym (29 000 km wcześniej) alternator był regenerowany – spalił się wirnik. Zdecydowałem się na zakup używanego, najlepiej firmy Bosch.

Od dłuższego też czasu spod maski słychać było jakąś rolkę, a zbliżając ucho do alternatora z jego okolic dochodziły trzaski. Wykluczyłem sprzęgiełko jednokierunkowe, bo było wymieniane 2 lata wcześniej razem z rozrządem i  miało przebieg 35 000 km. Poza tym, po zgaszeniu silnika wirnik alternatora jeszcze się kręcił siłą bezwładności. Podejrzewałem bardziej łożysko wentylatora z wiskozą.

Demontaż alternatora

Wymontowanie alternatora z Passata nie jest łatwe, ale też nie sprawia jakiego ogromnego problemu. W internecie można znaleźć opisy z wyłamaniem aluminiowych listków sprzęgła wiskotycznego wentylatora w celu wyjęcia dolnej śruby – nie róbcie tak! Co gorsza – tak też robią niektórzy mechanicy…

Prace trzeba rozpocząć od ściągnięcia ujemnej klemy z akumulatora. Następny krok to demontaż paska PK. Niezbędny jest klucz 19 – trzeba go założyć na napinacz i przekręcić przeciwnie do wskazówek zegara – poluzowany pasek można ściągnąć z koła alternatora.
Z tyłu alternatora należy odkręcić gruby przewód prądowy i odłączyć dwupinową wtyczkę.
Jeśli po odkręceniu i wyjęciu górnej śruby alternatora, dolna nie chce wyjść, bo zahacza o sprzęgło wentylatora, można ją lekko wysunąć, ustawić alternator pod kątem do góry lub w bok i pod tym samym kątem próbować wyjąć śrubę, omijając wisko wiatraka. Jeśli to też zawiedzie, trzeba wykręcić wiatrak – to tylko jedna śruba. W jego oś, od tyłu trzeba wsadzić imbus 8 (zdjęcie pochodzi ze strony tdiclub.com):

Następnie należy zablokować koło wiskozy – służy do tego specjalny klucz (vw tool 3212), podobny do tego ze szlifierki kątowej – dwa bolce na jego końcu wsadza się w dwa otwory w kole, można też zablokować koło dużą żabką (uwaga na powierzchnie koła – uszkodzona będzie niszczyć pasek), zdjęcie ze strony tdiclub.com:

Po okręceniu wiatraka, można go przesunąć i dolna śruba alternatora wyjdzie bez problemu:

Po demontażu mojego alternatora okazało się, że koło pasowe ze sprzęgłem jednokierunkowym było jednak uszkodzone i to ono tak hałasowało. Spełniało co prawda swoją rolę, ale obracając je przeciwnie do kierunku roboczego, coś w środku przeskakiwało. Mechanik podczas wymiany rozrządu zamontował to, co było akurat w sklepie – część brazylijskiej firmy ZEN nr 5380 151009. Kiepska jakość spowodowała, że po przebiegu kilku tysięcy kilometrów spod maski słychać było świergolenie i trzaskanie.

Poszukiwania innego alternatora

Regeneracja mojego zepsutego alternatora to koszt ok. 170 zł do tego trzeba doliczyć nowe koło jednokierunkowe i mechanika (alternator zepsuł się poza domem, więc musiałem jechać do warsztatu). Nowy alternator to spory wydatek, najoptymalniejsze rozwiązanie, to zakup używanego, ze sprawnym sprzęgiełkiem, najlepiej firmy Bosch. Po dwóch godzinach poszukiwań udało się znaleźć tylko alternator Valeo, 140A, nr 06F 903 029C, według opisu pochodził z Audi A3 z silnikiem 2.0 TDI. Wszystkie inne oglądane albo były po znacznych przebiegach (duży luz wirnika), albo nie pasowały elektrycznie (brak dwupinowej wtyczki).
Przy próbie montażu nowego nabytku, okazało się, że sprzęgiełko jest inne i czeka mnie dodatkowy wydatek. To zamontowane w alternatorze nosiło oznaczenie INA F-553470.01, a do mojego Passata powinno być INA 535 0005 10. Kupiłem koło INA w pudełku Ruville nr 55451, na zdjęciu po lewej właściwe sprzęgiełko, po prawej niepasujące, zdemontowane z alternatora:

Podsumowanie, koszty

W zakupionym używanym alternatorze za który zapłaciłem 250zł zostało zamontowane nowe sprzęgło jednokierunkowe, za które zapłaciłem 160zł. Mechanik za wymianę alternatora i sprawdzenie napięcia ładowania komputerem kazał sobie zapłacić 60zł. Oprócz prawidłowego ładowania akumulatora, spod maski wydobywa się tylko czysty klang diesla, bez szumów, trzasków i ćwierkania. Efekt finalny:

Awaria kosztowała mnie w sumie 470zł – to dużo. Został mi stary alternator z uszkodzonym wirnikiem i hałasującym sprzęgłem jednokierunkowym oraz sprawne używane sprzęgiełko, może więc uda się odzyskać część pieniędzy. Gdyby awaria zdarzyła się pod domem, koszt zamknął by się pewnie w okolicach 200-250zł – za tyle kupiłbym na allegro używany alternator ze sprawnym kołem pasowym + satysfakcja z samodzielnej wymiany.

Alternator to element samochodu, który wcześniej czy później daje o sobie znać, napisz jakie problemy występowały w Twoim samochodzie.

20 komentarzy

Dodaj komentarz