Regeneracja tylnych zacisków hamulcowych Fiata Bravo

Zapiekające się tylne zaciski hamulcowe to żadna nowości w Fiacie Bravo II, który odziedziczył system Boscha od Fiata Stilo. Fabrycznie nowe zaciski dają znać o sobie po około 100.000 km. Nie zrobiona w porę naprawa może wyrządzić dużo szkód na tylnej osi.

Objawy zapieczonych tłoczków

Pierwsze objawy niesprawnych hamulców z tyłu to gorące felgi. Widać to doskonale na stalowych felgach, gdy jet mokro. Przy sprawnych hamulcach felga jest sucha od środka do miejsca nieco powyżej śrub mocujących koło, a tam gdzie zacisk ciężko chodzi, suchy okrąg jest znacznie większy. Koło z niesprawnym zaciskiem obraca się też znacznie ciężej. Mierzyłem pirometrem temperaturę tarcz hamulcowych po normalnej jeździe, na odcinku około 30km. Dwie przednie tarcze i jedna tylna miały po 60ºC ± 5ºC, a czwarta była rozgrzana do 180ºC, przy czym tłok jeszcze jako tako pracował.

Inny objaw to przegrzane tarcze, rdzawy nalot jest jasny, pomarańczowy. Na feldze znajduje się dużo pyłu z klocków.

Regeneracja zacisku – demontaż

Regenerację zacisku należy zacząć od demontażu z samochodu. Zadanie dość proste, można się posłużyć opisem: Wymiana tarcz i klocków hamulcowych z tyłu w Bravo 2. Linkę ręcznego najłatwiej uwolnić z zacisku, gdy ten jest już odkręcony z jarzma. Sam przewód hamulcowy najlepiej odkręcić za pomocą naciętego klucza. Jeśli nie był on ruszany od lat może być problem z jego ruszeniem, a zwykły klucz może go obrobić. Z odkręconego przewodu będzie kapał płyn – ja założyłem na niego gumowy kapturek z odpowietrznika. Regenerację tłoczka ciężko będzie przeprowadzić „na kolanie”. Przyda się kawałek stołu i imadło.

Wybór zestawu do regeneracji zacisku hamulcowego

Szukając zestawu do regeneracji zacisku natrafiłem na trzy produkty – Frenkit 238038, Autofren D4723 oraz Autofren D4986C. Wszystkie są do systemu hamulcowego Bosch z tłokiem o średnicy 38mm. Od razu piszę, że Frenkit 238038 posiada niepasujące uszczelnienia do mechanizmu ręcznego.

Z całego zestawu można wykorzystać jedynie osłonę kurzową, oring uszczelniający tłok, osłony prowadnic. Po lewej stronie zdjęcia znajdują się zużyte elementy gumowe, a po prawej to co znajdziemy w zestawie Frenkit 238038:

Regeneracja polegająca na oczyszczeniu tłoka i wymianie głównego uszczelnienia oraz osłony kurzowej wystarczy na około 20.000 km. Przerabiałem to dwa razy. Żeby zrobić to porządnie i na dłużej, należy kompletnie zdemontować zacisk, łącznie z mechanizmem ręcznego, wymienić wszystkie uszczelnienia i tłok, jeśli posiada jakiekolwiek wżery. Do takiej regeneracji potrzebny jest zestaw Autofren D4723 lub Autofren D4986C z tłokiem:

Rozłożenie zacisku i wymiana uszczelnień oraz tłoka

Jak pisałem wcześniej, do rozłożenia zacisku przyda się imadło. Na pierwszy ogień poszła nakrętka trzymająca ramię pociągane przez linkę ręcznego.

Krok drugi wykręcenie śruby na imbus trzymającej uchwyt linki.

Zacisk po usunięciu elementów linki ręcznego. Widać teraz uszczelnienie osi mechanizmu hamulca postojowego – oczywiście do wymiany w dalszym etapie.

Dalej można wykręcić tłok – zależnie z której strony jest zacisk, robimy to w lewo lub w prawo. Jeśli ktoś nie ma zestawu do wykręcania tłoczków, tutaj świetnie nada się klucz do kątówki, przy zapieczonych tłokach pomocna może być żaba do hydrauliki.

Tłok wykręcony, osłona przykleiła się do zacisku – efekt wysokiej temperatury spowodowanej nieodbijaniem tłoka do końca.

Wewnątrz tłoka znajduje się zabezpieczenie, które można zdjąć za pomocą szczypiec do pierścieni Segera, ale dwa wkrętaki też dadzą radzę. Zdemontowane elementy należy oczyścić, łożysko i powierzchnię na której pracuje delikatnie nasmarować.

Teraz musimy rozebrać mechanizm ręcznego znajdujący się w zacisku. „Wystarczy” zdemontować koszyczek, by uwolnić wszystkie części. Znalazłem gdzieś poradę, by uderzać młotkiem w gwintowaną ośkę (z której wykręciliśmy nakrętkę w pierwszym kroku), ale nie tędy droga. Jest specjalne narzędzie do demontażu koszyka, ale można poradzić sobie i bez niego. Koszyk trzeba wcisnąć i przekręcić przeciwnie do ruchów wskazówek zegara, następne płaskim skrętakiem odginać aż do uwolnienia z wypustu.

Te elementy również dokładnie czyścimy i smarujemy części ze sobą współpracujące (łożysko, mały oring, oś obracającą się w korpusie zacisku).

Korpus zacisku warto oczyścić mechanicznie drucianą szczotką i chemicznie, np. zmywaczem do hamulców, naftą itp. Można też go pomalować specjalną farbą odporną na temperaturę, omijając miejsca osadzenia uszczelnień i tłoka.

Sam zacisk składamy z zachowaniem czystości. Osłonę kurzową przeciągamy przez górę nasmarowanego tłoka, mocujemy w korpusie zacisku i dopiero wkręcamy łącząc całość.

Przykręcamy elementy ręcznego, sprężynę proponuję zamontować po nałożeniu linki.

Na koniec pozostał montaż na samochodzie. Przed przykręceniem przewodu hamulcowego, warto do zacisku wlać płyn hamulcowy. Dzięki temu skrócimy nieco odpowietrzanie i pompowanie pedałem.

I jeszcze bardzo ważna uwaga – po spuszczeniu hamulca należy sprawdzić czy dźwignie pociągane linką na pewno doszły do samego dołu. Warto spróbować cofnąć je dłonią, jeśli da się choćby o milimetr, należy popuścić linki na regulacji. Same linki muszą chodzić lekko.

Podsumowanie

Samodzielna regeneracja nie jest dużym kosztem. Zestaw na jedno koło z tłokiem to wydatek rzędu 70 zł. Do tego dojdzie pewnie koszt tarcz i klocków – około 150 zł na oba koła. Także całość zamknie się w mniej więcej 300 zł. Przy zachowaniu staranności taka regeneracja załatwi sprawę tylnych hamulców na długi czas.

I jeszcze na koniec – jeśli ktos jest zainteresowany, to oddam nieco taniej niż po kosztach nowy, kompletny zestaw do regeneracji Autofren D4986C z tłokiem + gratis drugi zdekompletowany zestaw ze starym tłokiem w dobrym stanie i uszczelkami prowadnicy. Mam też kompletny zestaw Frenkit 238038 do którego dorzucę drugi bez osłony przeciwkurzowej. Hamulce mam już ogarnięte, także szkoda żeby leżało.

Dodaj komentarz